Za granicą czy w kraju

alps photoKiedy mamy planować urlop to najczęściej stawiamy sobie pytanie czy ma to być za granicą czy też w kraju. Wszystko oczywiście zależy od wielu czynników, które mają na decyzję zasadniczy wpływ: czy to wakacje letnie (wtedy oczywiście wygra słoneczna plaża, nie niepewne względem pogody polskie morze) czy też na przykład ferie zimowe. Jeśli te drugie, dużo zależy od naszych funduszy i tego ile chcemy przeznaczyć na wypoczynek. Nie wystarczy przecież odwiedzić snowboard sklep, na tym wydatki się nie kończą. Nawet jeżeli zaopatrzymy się we wszystko co niezbędne, a także w rzeczy dodatkowe jak bielizna termoaktywna czy kaski snowboardowe to jeszcze pozostaje kwestia zakwaterowania, wyżywienia, karnetów na zjazdy, a także spędzanie dodatkowego czasu, nie będziemy przecież jeździć na nartach czy desce przez całą dobę. Za granicą musimy liczyć się z nieco wyższymi wydatkami, jako że króluje, niestabilne na dodatek w tym momencie, euro. Z kolei dla wytrawnych narciarzy i deskarzy panują tam doskonałe warunki, czy to Słowacja czy też wysokie włoskie Alpy- mamy tam szansę na mniejsze kolejki i większą ilość śniegu. Wybierajmy więc sami- czy wolimy wydać nieco więcej i mieć lepsze warunki do zjazdów, czy też zaoszczędzić, ale męczyć się na oblodzonym szlaku.

Dodaj komentarz