Bez paniki

calm photoJeśli chodzi o sporty, zawsze może pójść coś nie tak. Najlepiej wiedzą to uczestnicy wszelkich zawodów czy konkurencji. Choćbyśmy ćwiczyli coś  bardzo wiele razy, może okazać się, że kiedy to naprawdę niezbędne- coś się nie uda. Czy to złośliwość rzeczy martwych, czy nasze własne zdenerwowanie i adrenalina- nie wiadomo. Amatorzy również borykają się z takimi problemami. Czasem okazuje się, że mimo tego, że robiliśmy coś tysiące razy, coś nam się nie uda. Wystarczy, że źle zapniemy wiązania narciarskie, te odepną się nam podczas zjazdu i leżymy w śniegu. Innym razem gogle narciarskie, mimo że zapięte jak trzeba, sprawdzone, niespodziewanie spadną. Musimy więc się wracać, szukać ich po trasie, a to niestety straszliwie wybija z rytmu i jest niezwykle irytujące. Często zdarza się, zwłaszcza początkującym narciarzom, że kijki narciarskie zaplątają się w orczyk, nie możemy się uwolnić, odpiąć, ponoszą nas nerwy a sytuacja nas przerasta. Najważniejsze w takich chwilach jest przede wszystkim zachowanie spokoju. Nic tak nie pomaga jak trzeźwe spojrzenie i chłodny osąd sprawy. Jeśli więc dzieje się coś złego- nie wpadajmy w panikę, spróbujmy się uspokoić, może okazać się, że sytuacja wcale nie jest tak zła jak wydaje się to na pierwszy rzut oka.

Dodaj komentarz